czwartek, 3 lutego 2011

Co to jest bento?

Przyznam szczerze, że nie wiedziałem, że to co przygotowuję czasami jako posiłek do pracy ma swoją ładną nazwę. Okazuje się jednak, że właśnie tak jest.


Wcinając dzisiaj swój codzienny lunch, który ze względów smakowych i zdrowotnych wolę przygotowywać sobie sam, usłyszałem : "What a nice bento you have!" Udałem, że wiem o co chodzi. Podziękowałem i wcinałem dalej nie mogąc doczekać się wygooglania WTF is Bento?

Okazuje się, że Bento pochodzi z Japonii. Mieszkańcy tego pięknego kraju nie zabierają do pracy kanapek, ale pakują do pracy cały lunch. Patrząc na zasady żywienia jest to dość uzasadniona praktyka, a korporacyjne zasady też temu sprzyjają.
Co ciekawe, można kupić gotowe pojemniki bento. Występują we wszystkich kształtach i kolorach i zawierają różnorakie składniki. Na pełnej nieświadomce mam swój 1 ulubiony, żółty i szczelnie zamykany pojemnik, który codziennie ląduje w plecaku.

Jeśli mogę coś doradzić, to ważne jest żeby pojemnik był bardzo szczelny i nadawał się do mikrofalówki. Fajnie też, jak nie ma za dużo zakamarków i dobrze się myje. Osobiście używam tego, ale muszę się rozglądnąć za czymś nowym.

A propos obiadu ze zdjęcia:
Ryż: na spód garnka łyżeczka oleju, szklanka bulionu, pół szklanki ryżu - 15 minut.
Mięso: karkówka pokrojona w cienkie plastry przygotowana a'la gyros, ale z imbirem.
kukurydza i gorszek z puszki, bo nie było czasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz